Jak dbać o rower miejski zimą?

30 stycznia 2018 ,

Jeszcze kilka, kilkanaście lat temu rowerzysta na zimowych ulicach miasta był widokiem niezwykle rzadkim. Świat się jednak zmienia, a dzisiaj coraz więcej spośród nas nie ma najmniejszej ochoty rezygnować z ulubionego środka transportu w czasie zimowych miesięcy. Nie będziemy udawać, że zima to łatwy czas dla rowerów jak i rowerzystów. Wbrew pozorom można ten czas przetrwać bez wielkich wysiłków i fachowej wiedzy o serwisie czy utrzymaniu rower!

Niebieskie niebo, letnie sukienki, soczysta zieleń, wiatr we włosach – tak wyglądają wiosenne przejażdżki rowerowe, na które przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać. Tymczasem okazuje się, że z roku na rok coraz więcej spośród nas nie chowa roweru na zimę do piwnicy. Pogoda sprzyja – zima przychodzi coraz później, jest też coraz krótsza. Temperatury rzędu 10 lub więcej stopni w grudniu i styczniu przestały być traktowane jak anomalie. A takie warunki są już więcej niż dobre, aby zamiast marnować czas w zatłoczonym autobusie lub korku, pomykać po mieście na naszym ulubionym rowerze.

Pisząc dla Was ten poradnik postanowiliśmy udowodnić, że dbanie o współczesny rower przez cały rok wcale nie musi być trudne i poradzi sobie z tym dosłownie każdy. Przy okazji warto się przekonać, że całoroczna jazda na rowerze wcale nie musi mu wybitnie zaszkodzić.

Czystszy znaczy szybszy

Chociaż nie brakuje takich zapaleńców, którzy z rowerów nie zsiadają nawet kiedy na zewnątrz szaleje śnieżyca, a drogowcy są tradycyjnie zaskoczeni, to zakładamy, że większość z Was jeździć będzie przede wszystkim wtedy, kiedy pogoda nie będzie zbyt uciążliwa. Ciepłych, suchych dni w zimie ostatnimi laty nie brakuje. Jednak nawet, kiedy pozornie wszystko wokół wygląda prawie jesiennie lub wiosennie, na nasz rower czai się kilka niebezpieczeństw.

Po pierwsze – sól. Zwykle zalega na ulicach jeszcze długi czas po zniknięciu śniegu, a usunąć pomaga ją dopiero bardziej intensywny opad deszczu. Sól oczywiście dla roweru dobra nie jest – ale to też nie jakiś krwiożerczy kwas. Dla naszych rowerów groźny jest przede wszystkim długotrwały kontakt z solą. Jednak jej usunięcie wcale nie wymaga regularnego, kompleksowego mycia. Takie oczywiście też możemy naszemu rowerowi od czasu do czasu zafundować. Jednak dużo bardziej sprawdzi się częste, regularne wycieranie elementów rowerów czystą szmatką. Usuńmy szary, solny pył z elementów ramy czy napędu. Taka czynność może się ograniczyć do kilku minut po każdej zimowej przejażdżce – pozwoli jednak zachować świeży wygląd i dobre działanie podzespołów roweru przez długi czas.

Czemu czystszy znaczy szybszy? Jeśli rower będziemy regularnie pielęgnować choćby w minimalnym stopniu, będzie jeździł lżej. Koła będą kręcić się łatwiej, korba i łańcuch nie będą stawiać oporu. A wystarczy zwykła szmatka i odrobina wody – proste, prawda?

Pamiętaj o bezpieczeństwie!

Jesień i zima to czas, kiedy szczególnie ważne jest zadbanie o bezpieczeństwo na drodze. Zaniedbanie pielęgnacji napędu i jazda z trzeszczącym łańcuchem to przede wszystkim dyskomfort – jednak niesprawne hamulce czy brak oświetlenia to realny problem.

Szczególnie użytkownicy starszych modeli miejskich rowerów często zapominają o kontroli stanu oświetlenia w rowerze. Oryginalne, stare lampy z czasem przestają właściwie pełnić swoją funkcję. Przepalają się żarówki, czasem dochodzi do uszkodzenia przewodów łączących lampy z np. dynamo. Jednak w takiej sytuacji można sobie poradzić w bardzo prosty sposób. Na rynku jest wiele tanich lampek pozycyjnych, takich jak Le Grand Gleam Set. Da się je zamontować do dosłownie każdego roweru i to bez użycia jakichkolwiek narzędzi. Tego typu lampy nie sprawdzą się co prawda jako źródło światła podczas pozamiejskich wojaży, jednak są bardzo dobrze widoczne dla kierowców, repliki zegarków więc znacząco podnoszą poziom bezpieczeństwa w miejskim ruchu.

Kategoria: ,