Jak przygotować się do jazdy rowerem zimą?

3 stycznia 2018 , Skomentuj

Jazda na rowerze zimą może dać naprawdę dużo radości. Pozwala też doskonale poprawić kondycję czy odporność. Warto jednak wiedzieć, iż są sposoby na to, aby niedrogo i szybko poprawić przystosowanie naszego roweru do jazdy w trudnych warunkach.

Myśląc nad przygotowanie się do jazdy na rowerze w warunkach zimowych, musimy uwzględnić zarówno komfort, jak i bezpieczeństwo. W końcu chodzi nam o to, aby cieszyć się jazdą bez stwarzania ryzyka dla innych uczestników ruchu, jak i nie ryzykując przeziębienia i choroby.

Jazda na rowerze w zimie, jak każdy inny sport wymaga pewnych uniwersalnych zasad związanych z ubiorem. Najlepszym sposobem na zapewnienie sobie komfortu termicznego i ochrony przed zimnem jest oczywiście ubieranie się na tzw. cebulkę. Kilka warstw odzieży ułatwia  dostosowanie się do zmieniających się warunków. Zasada ta jest uniwersalna niezależnie od tego, czy chcemy tylko i wyłącznie przejechać z punktu A do punktu B, czy chodzi o nieco bardziej intensywną przejażdżkę. Zmieniają się tylko materiały – o ile przy codziennej komunikacji spokojnie sprawdzą się materiały naturalne, w przypadku intensywniejszego wysiłku dobrze pomyśleć o chociaż jednej warstwie bielizny termoaktywnej. Znacząco lepiej odprowadza ona pot, chroniąc nas z jednej strony przed przegrzaniem, z drugiej – wychłodzeniem, kiedy zrobimy sobie przerwę i temperatura ciała zacznie spadać.

Bardzo ważną i dobrą zasadą jest to, że jeśli tyko planujemy nieco bardziej intensywną przejażdżkę na rowerze, na samym początku powinno nam być lekko…zimno. Oczywiście nie lodowato, chodzi jedynie o fakt, iż jeśli ubierzemy się tak, że stojąc w miejscu będzie nam bardzo ciepło, to zaraz po rozpoczęciu ruchu będziemy kompletnie przepoceni. Odzież powinna przede wszystkim chronić przed zimnym wiatrem tudzież wodą i nie przeszkadzać organizmowi w wypracowywaniu idealnej temperatury.

Jak zwiększyć poziom bezpieczeństwa?

Oczywiście najprostszym i najważniejszym aspektem zimowego bezpieczeństwa, jest widoczność. Działa to w dwie strony – zadbajmy o to, abyśmy my widzieli jak najwięcej ale i o to, aby nas było jak najłatwiej dostrzec. Zima to krótki dzień, mało słońca, opady śniegu, mgły. Wszystkie te czynniki sprawiają, iż rowerzysta na ulicy po prostu znika.

Po pierwsze – sprawdźmy w jakim stanie jest nasze oświetlenie. Jeśli mamy w rowerze oświetlenie stałe, upewnijmy się, iż działa. Skontrolujmy stan żarówek, działanie dynama lub prądnicy, kondycję kabli. Jeśli coś jest przetarte lub rozcięte lepiej zawczasu taki przewód zaizolować lub wymienić. Jeśli lampki są stare, soczewka zmatowiała – lepiej pomyśleć nad jej wymianą.

Jeśli mamy rower o bardzo tradycyjnej linii, możemy zainstalować do niego oświetlenie takie jak Sunlight II lub zestaw Sun Set. To nowoczesne lampy LED zasilane bateryjnie, które jednak wyglądają jak tradycyjne retro reflektory zasilane dynamem.

Zestawy lampek takich jak Gleam Set kosztują bardzo mało (niespełna 20 zł) a świecą jasnym, LED owym światłem. Dodatkowo łatwo założymy je na kierownicy, sztycy, a nawet przyczepimy do plecaka czy torebki.

Zimą warto również ubierać możliwie kolorowe i jaskrawe elementy odzieży. Każdy detal, który podnosi naszą widzialność może być bardzo ważny. Dodatkowe paski odblaskowe, takie jak LeGrand Nightowl możemy założyć na nogawkę lub rękaw.

Komfort – zadbaj o ciepło, chroń się przed wodą i wiatrem

Jeśli planujemy zimową jazdę na co dzień, jest całkiem dużo niekoniecznie drogich akcesoriów, które mogą poprawić nasz komfort jazdy. Wspominaliśmy na początku o tym, iż warto ubierać się na cebulkę. Kiedy temperatura zacznie się zmieniać, będziemy mieć większą możliwość rozpinania lub zdejmowania wierzchnich warstwa.

Na normalną, casualową odzież w gorszą pogodę warto ubrać rowerową pelerynę-ponczo, taką jak LeGrand City Cape. Chroni przed wiatrem i wodą, a przy tym po dotarciu do celu można ją błyskawicznie zdjąć i zostawić np. w koszyku roweru. Ubranie pod spodem będzie suche i czyste, nie wymagając przebierania.

Fajnym patentem są także nakładki na siodełka, takie jak Dublin Seat Cover. Kiedy zostawiamy rower na zewnątrz, pokrowiec taki ochroni siodełko przed wodą i śniegiem. Przed jazdą wystarczy go zdjąć, a nie będziemy musieli siedzieć na mokrym i zimnym siedzisku.

Kategoria: ,